Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turcja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 października 2023

Wakacje w Turcji

Wakacje w Turcji na styku Europy i Azji? Czemu nie!

wakacje turcja

Pogoda w Turcji – kiedy lecieć?

Planując podróż do Turcji warto wziąć pod uwagę czas od kwietnia do października. Wtedy ilość opadów jest najmniejsza. Natomiast jeżeli planujemy tylko zwiedzać, najlepszy czas to wiosna i jesień, czyli okres kwiecień – czerwiec oraz wrzesień – październik. Panują wtedy idealne warunki dla turystów zarówno na wybrzeżu Morza Egejskiego i Śródziemnego, jak i w Stambule. W czerwcu temperatura wody na Riwierze Tureckiej może już osiągnąć 25 stopni.

Ponadto kwiecień i maj to miesiące przed prawdziwym sezonem, więc można wtedy spodziewać się niższych cen. Najwięcej turystów w Turcji należy się spodziewać w miesiącach letnich: czerwiec, lipiec, sierpień. Pogoda na relaks na plaży jest wtedy murowana.

Zima to czas, kiedy w Turcji wciąż jest dość ciepło. Mrozów nie należy się spodziewać, ale panuje wtedy pora deszczowa. Odpoczynek nad morzem nie będzie należał do najprzyjemniejszych, jednak możliwe jest zwiedzanie. Natomiast na wschodzie Turcji mrozy są możliwe i mogą znacznie utrudniać poruszanie się po drogach.

Ciekawą alternatywą jest wypad do Turcji na narty. Jest to kraj górzysty i także ma ośrodki narciarskie. Jednym z najbardziej popularnych są okolice góry Uludağ koło Bursy.

Najważniejsze atrakcje turystyczne Turcji

Stambuł to niezwykłe miejsce, bo łączy w sobie Europę i Azję. Nazywany "Paryżem Wschodu" Stambuł był celem słynnego Orient Expressu, którego trasa wiodła tutaj właśnie z francuskiej stolicy. Najsłynniejszymi zabytkami Stambułu są Błękitny Meczet i Hagia Sofia. Ciekawym miejscem wartym zobaczenia w Sultanahmet jest Bazylika Cysternowa zbudowana w 532 r. ogromna cysterna, która miała zaopatrywać w wodę pałac Hipodromu oraz Topkapi Sarayi, czyli pałac zbudowany przez Mehmeda Zdobywcę w latach 1459-1465.

Herbaciarnie i bazary to nieodłączne elementy ulic stambulskich. Turcy godzinami przesiadują w herbaciarniach grając w tavlę i paląc fajkę wodną.

Stolicą Turcji jest natomiast Ankara. I tutaj odnajdziemy kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia. Jak na przykład Świątynia bogini Romy i cesarza Augusta - pochodząca z lat 20-tych p.n.e. czy bizantyjskie mury wraz z cytadelą . W Ankarze nie brakuje również muzeów, a godne polecenia jest Muzeum Cywilizacji Anatolijskich. Ciekawym miejscem jest także Anit Kabir. W murach tych spoczywa w 40-tonowym sarkofagu Atatürk - twórca republiki. Znajduje się tu również jego muzeum, w którym obejrzeć można nawet kilka aut przywódcy.

Oczywiście Turcja to także cudowne plaże bogate w czysty piasek. W zależności od kurortu mamy do wyboru bogate życie nocne lub relaks na polu golfowym. Turcja ma wspaniałe zabytki oraz ekskluzywne kurorty.

Wycieczki i wczasy w Turcji

Wczasy w Turcji znajdują się w ofercie niemal wszystkich biur podróży (np. Rainbow). Ceny nie są wygórowane i można trafić na naprawdę ciekawe oferty. Jednak prosimy o rozwagę i sprawdzenie biur przed wpłatą zaliczki. Ceny kształtują się na poziomie około 1500 złotych za osobę za 8 dni.

Wiza

Wybierając się do Turcji polscy obywatele zobowiązani są do posiadania wizy. Jednak otrzymanie wizy turystycznej nie stanowi najmniejszego problemu. Warunkiem jest posiadanie paszportu ważnego przynajmniej 6 miesięcy. Koszt wizy to 15 euro lub 20 dolarów amerykańskich. Wizę otrzymujemy po przekroczeniu lądowej granicy tureckiej lub też na tureckim lotnisku czy w porcie morskim. Jest to wiza wielokrotnego wjazdu, ważna przez 90 dni.

Hotele w Turcji

Alternatywą dla wakacji w Turcji z biurem podróży jest samodzielna organizacja noclegów. Jeśli chcesz sprawdzić ich ceny, przejdź do listy hoteli >>

Mapa Turcji

wtorek, 7 października 2014

Wakacje: Turcja Egejska i Kos


Wakacje w Turcji Egejskiej i na wyspie Kos opisuje Sarah - to zgłoszenie na nasz konkurs (szczegóły na dole).

Turcja Grecja

Turcja Egejska

W sierpniu 2014 wybraliśmy się z chłopakiem na wczasy do Turcji Egejskiej, a dokładniej do małego, turystycznego miasteczka niedaleko Bodrum - Turgutreis. Widoki były bardzo piękne, rozpalone słońcem czerwone góry wpadające do lazurowego morza. Coś niesamowitego. Dzień spędzaliśmy na plaży korzystając ze słońca a popołudniami i wieczorami przechadzaliśmy się wąskimi uliczkami pełnymi straganów. Szukałam tam ciekawych ujęć, które pokażą Turcję od strony orientalnej i tradycyjnej, a nie tylko turystycznej.

Pewnego dnia wybraliśmy się na wycieczkę fakultatywną nad rzekę Dalyan - "turecką Amazonkę" i plażę Iztuzu, na której żółwie Carreta Carreta składają jaja. Widoki oczywiście zapierające dech w piersi. Płynąc rzeką Dalyan podziwialiśmy grobowce licyjskie z IV wieku wykute w stromych skałach. Na rzece przez chwilę można było podziwiać żółwie oraz zjeść kraba błękitnego (przysmak żółwi Carreta Carreta). Na końcu rzeki Dalyan znajdowała się szeroka, piaszczysta plaża Iztuzu z ciepłą lazurową wodą, która łączyła deltę Dalyanu z Morzem Śródziemnym. Na plaży jaja żółwi były ogrodzone specjalną siatką z napisem ostrzegawczym, aby nikt ich nie rozdeptał. Wycieczka była bardzo ciekawa, udało mi się zrobić dużo zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej.

Wyspa Kos

Kolejnego dnia wybraliśmy się na grecką wyspę Kos. Wyspa była położona bardzo blisko naszego miasteczka, widzieliśmy ją z plaży. Rejs wodolotem zajął około 30 min, także w przeciągu kilku minut znaleźliśmy się w Grecji. To co tam zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Pomimo tego, że Kos leży niedaleko wybrzeża tureckiego, można poczuć tam stuprocentową Grecję i jej klimat! Spodziewałam się, że wyspa położona w takiej odległości od Azji, będzie bardziej turecka niż grecka, ale oczywiście myliłam się. Białe domki, pełno kotów, prawdziwi Grecy (nawet nie przypominali Turków), lazurowa woda, piękne widoki i serdeczni ludzie.

Miasto Kos jest bardzo malutkie, dlatego poruszaliśmy się sami wg mapy i w ciągu 4-5h udało nam się obejść najważniejsze zabytki na wyspie i zjeść prawdziwy, smaczny grecki obiad w rodzinnej tawernie. Na początku zobaczyliśmy starego platana czyli "drzewo Hipokratesa". Następnie udaliśmy się zwiedzić ruiny starożytnego miasta, pozostałości po Agorze i świątyniach Afrodyty i Heraklesa. Podziwialiśmy także ruiny zamku - twierdzy Joannitów z XIV wieku z murami obronnymi Zwiedziliśmy też kilka cerkwi. Wycieczka bardzo nam się podobała, a wczasy były udane. Jeżeli ktoś chce odpocząć na plaży oraz pozwiedzać zabytki i poznać kulturę dwóch krajów położonych na dwóch różnych kontynentach polecam Turcję i Grecję! Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z moich wakacji. Zapraszam do oglądania :)

Zdjęcia
Turcja Grecja
Kos Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Wyspa Kos
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja
Turcja Grecja



Poszukujesz pomysłu na ciekawe podróże?

Wakacje

Wakacje


środa, 14 maja 2014

Gdzie leży Soma / Manisa? [Turcja]


Manisa to miasto na zachodzie Turcji, leżące nad rzeką Gediz wpadającą do Morza Egejskiego. W starożytności nazywała się Magnezją. Stały tu między innymi świątynie Zeusa i Artemidy, których pozostałości zachowały się do dziś.

Mapa Soma / Manisa

Oto położenie na tle Europy i Bliskiego wschodu:
Mapa Soma

A to mapa interaktywna tego rejonu Turcji:

wtorek, 15 maja 2012

Przewodnik: Turcja [wakacje, zwiedzanie]


Turcja Wakacje
Zatoka i plaża w Alanii

Turcja – wakacje w kraju kebabów, herbaty i wspaniałych widoków

Otwierając encyklopedię dowiadujemy się, że Turcja jest państwem położonym w Azji, na półwyspie Azja Mniejsza, ze stolicą w Ankarze. Otoczone przez Morze Marmara, Morze Czarne, Morze Egejskie oraz Śródziemne. Oglądając programy telewizyjne czy otwierając kolorowe przewodniki dowiadujemy się, że jest to kraj pięknych zabytków, interesującej kultury, wspaniałych plaż oraz sławnych kebabów i herbaty w szklaneczkach w kształcie tulipanów. Z mojej perspektywy jest to przepiękny kraj, z bardzo serdecznymi ludźmi, trudnym językiem, ale o wspaniałej historii i imponujących zabytkach. Turcja pozostała w moim sercu po zeszłorocznych wakacjach, a w tym roku polecam ten wspaniały kraj innym – z pewnością będą to niezapomniane wakacje.

Zwiedzanie Turcji


Wśród najważniejszych punktów na mapie Turcji z pewnością trzeba wymienić Istambuł – jedno z największych i najsławniejszym miast kraju. Można zwiedzić tutaj Hagia Sofia, wybudowany w VI wieku, Kościół Mądrości Bożej, przerobiony za czasów tureckich na meczet, a następnie na muzeum oraz Błękitny Meczet, największy i najbardziej wystawny meczet w mieście.

Podczas podróży warto odwiedzić również stolicę kraju Ankarę, gdzie można zwiedzić Mauzoleum oraz Muzeum Ataturka, pierwszego prezydenta Turcji, a także Muzeum Kultury Anatolijskiej czy Muzeum Etnograficzne.

Osoby lubiące relaks na plaży powinny odwiedzić również Antalię lub Alanię. Najbardziej charakterystyczną budowlą pierwszego miasta jest minaret Yivli. W Antalii można zobaczyć również rzymską Bramę Hadriana czy historyczną część miasta Kaleici. W Alanii natomiast warto zwiedzić twierdzę pochodzącą z XIII wieku czy Czerwoną Wieżę, budowlę znajdującą się przy porcie. Fani słonecznych kąpieli z pewnością znajdą dla siebie miejsce na jednej z najpiękniejszych plaż Turcji – plaży Kleopatry. Nie można również zapominać o takich atrakcjach jak wapienne tarasy w Pammukale czy przepiękny krajobraz Kapadocji.

Więcej informacji na temat historii, miast oraz zabytków Turcji znajdziecie w przewodniku Turcja. Kraj czterech mórz wydawnictwa Bezdroża. Pozycja ta przybliża nam kulturę oraz przyrodę opisywanych regionów przedstawiając ich najbardziej fascynujące zakątki. Do wszystkich opisów dołączone są mapki oraz ramki z ciekawostkami. W przewodniku znajdują się również praktyczne informacje oraz minisłowniczek.

Asia Bienek

Turcja Przewodnik

Przewodnik po Turcji


Turcja. Kraj czterech mórz.


Autor: Witold Korsak
Wydawca: Wydawnictwo Bezdroża
Data wydania: 05/2012
Liczba stron: 720
Książka w kolorze
Format: 12,4x17,5 cm
Okładka: miękka

Zobacz i zamów przez Internet >>

Byliście w Turcji? Prześlijcie swoje wspomnienia i zdjęcia!
Najciekawsze relacje nagradzamy!

niedziela, 20 listopada 2011

Kebabistan [zwiedzanie Turcji - relacja podróży]


Przewodnik TurcjaZakończyliśmy niedawno przyjmowanie zgłoszeń w konkursie, w którym do wygrania były przewodniki po Nowym Jorku, Turcji oraz Toskanii z Umbrią. Przedstawiamy Wam teraz najciekawsze nadesłane wypowiedzi. Decyzje o zwycięzcach już wkrótce.
Śródtytuły od nas. Anita walczy o przewodnik po Turcji wydawnictwa Nowy Świat (taki jak obok).

Kebabistan [relacja Anity Zych]

Kebab. To pierwsze słowo jakie kojarzy nam się z Turcją. Jakie są inne skojarzenia? Talib, zamachy terrorystyczne, złodzieje, brudasy, dzicz, handel ludźmi za wielbłądy. Coś jeszcze? Pozytywne też się zdarzają, ale ograniczają się tylko do pobytu na wczasach z biura podróży czy też kawy, wódki Rakı lub tureckich potraw. Jednak stereotypy dotyczące Turków są dla mnie nie do zniesienia.

Ubiegły semestr spędziłam w Turcji (Eskişehir) na wymianie studenckiej Erasmus. Przed wyjazdem słyszałam mnóstwo negatywnych opinii na temat Turcji m. in. te wyżej wymienione (na zasadzie - ten tego tamtego powiedział, że słyszał) i nie ukrywam, że bałam się jechać. Spędziłam tam niemal pół roku (5,5 mies.). Przejechałam ponad 13 tysięcy km autostopem i nie wiem jak dużo autobusami i pociągami. Byłam. Widziałam. Wróciłam i kiedy słyszę podobne opinie mam ochotę wziąć młotek i każdemu z osobna te stereotypy z głowy wybić!

Rozwiewam stereotypy o Turcji

Turcja kojarzy mi się z niesamowitą gościnnością oraz tradycjami, których można im pozazdrościć. Turcy kochają swój kraj i mimo pędu do nowoczesności wciąż pozostają wierni pięknym obyczajom. Polska gościnność. Słowa te zupełnie straciły dla mnie znaczeniu, kiedy porówna się to z tym, jacy potrafią być Turcy. Turcja zaskakiwała odmiennością na każdym kroku.

Rize

W drodze do Gruzji. Autostop. Mężczyzna zatrzymuje się (a staliśmy na rondzie) i zaprasza do środka. Mówi do nas po turecku i oczywiście nic nie rozumiemy, tylko to, że nie jedzie do miasta, które mieliśmy na kartce… Po przejechaniu 200m. zatrzymuje się przy restauracji, zamawia ogromne kebaby, sam patrzy jak jemy zadowolony i modli się. Płaci, odwozi z powrotem na naszą trasę.

Adana

Wysiadamy z autobusu i czekamy na znajomą Turczynkę, która ma nas odebrać. Za nami wysiada „stado” rozwrzeszczanych kobiet, które zaczynają nas atakować. Krzyczą coś podekscytowane. My nic nie rozumiemy. W końcu wołają kogoś z innego mieszkania. Wychodzi dziewczyna wielkości i postury Gołoty. Boimy się o nasz los. Dziewczyna pyta: Do you need help? Okazało się, że kobiety chcą nas przygarnąć i dopiero translacja z angielskiego, że my już mamy co jeść i gdzie spać je usatysfakcjonowała. Chociaż nie do końca – musiałyśmy zgodzić się na zaproszenie na herbatę.

Adana. W drodze do Syrii. Autostop (6 osób). Mężczyzna zabiera całą szóstkę do swojego biura. Pijemy herbatę z szefem, w tym czasie nasz wybawiciel dzwoni w kilkanaście miejsc próbując nam znaleźć miejsce, gdzie możemy otrzymać wizę do Syrii. Potem zabiera na ogromną ucztę (Adana Kebab) i kupuje bilety na autobus dla nas wszystkich do miasta pod granicą syryjską.

Pomocni Turkowie

Sytuacje wyżej wymienione to tylko przykłady wyjęte z setek innych podobnych. Nie będzie przesadą, jeśli powiem nawet, że były one na porządku dziennym. Czasami aż ciężko było uwierzyć do czego zdolni są ludzie w spontanicznym geście gościnności, bezinteresownej pomocy. Nie ważne są pieniądze, nie ważny stracony czas, ważna satysfakcja i spełnienie wewnętrznej potrzeby pomocy.

Zaskakująca prawda czy nieuświadomiona rzeczywistość… Muzułmanie jako jeden z filarów swojej wiary uznają obowiązek jałmużny. Ich fundamentalną zasadą jest dzielić się z innymi, jak również pomagać potrzebującym, wędrowcom. Jest to dla nich zupełnie naturalne i oczywiste, a nie przyjęcie pomocy może być potraktowane jako obraza. Jeśli ktoś proponuje herbatę nie wypada odmawiać. Herbata jest tam częścią tradycji, świadczy o tym chociażby długie i dość ceremonialne jej przygotowywanie. Warto zaznaczyć, że herbatę proponował nam co drugi kierowca podczas naszych autostopowych podróży. Nie mogliśmy również narzekać na brak posiłków. Kierowcy dzielili się wszystkim co mieli (nawet dzielili na pół gumę do żucia, jeśli została im ostatnia), a jak nie mieli to za chwilę zatrzymywali się by coś nabyć lub zabierali na obiad. Nie da się w Turcji być głodnym, bo wszędzie wszyscy proponują jakiś posiłek, a wejście do czyjegoś domu bezapelacyjnie wiąże się z ucztą.

W autobusach międzymiastowych jeżdżących po całym kraju w cenie biletu są napoje i słodycze, który rozdaje „autobusowy kelner”. Wszystkie autobusy są w bardzo wysokim standardzie (podobnie zresztą pociągi), każdy podróżny ma własny telewizorek z wieloma kanałami do wyboru, a „kelner” pilnuje, aby każdemu jechało się wygodnie i przyjemnie. Niczym nie równa się to ze standardem naszego PKP czy PKS, którymi jazda jest bardziej denerwującą koniecznością wynikającą z podróży niż przyjemnością. To samo dotyczy dróg. Tureckie drogi są proste i kilkupasmowe, bez problemu można mknąć od miasta do miasta.

Turecka kuchnia

Nie mogę nie wspomnieć o mojej ulubionej części Turcji, a mianowicie kuchni, którą uważam za fenomenalną i do tej pory najlepszą jaką miałam okazję zakosztować. Szok pierwszego tygodnia, kiedy to wszystkie smaki były tak inne, że aż niejadalne, a słodycze zbyt słodkie, przypominające bardziej miód niż ciastko, przerodził się w miłość przez żołądek do serca. Potrawy przyrządzane są z naturalnych składników (brak standardów UE to wielka zaleta Turcji), a przygotowanie i podanie odbywa się z przestrzeganiem zasad czystości, czego często brakuje w polskich restauracjach czy barach (kto kiedyś pracował w takim miejscu, wie). Tam wynika to jednak z kultury, której możemy im pozazdrościć, niż z groźby kontroli Sanepidu. Posiłki przyrządzane są jawnie, nie na zapleczu, więc widzimy na własne oczy jak powstaje nasze danie.

Da się również zauważyć powyższy fakt w polskich „kebabowniach”, gdzie Turek już w witrynie baru tnie nożem mięso. Oczywiście kebab w Turcji to zupełnie inna potrawa - rzekomy kebab podawany w Polsce to tamtejszy döner i wciąż jest on zupełnie inny niż tam, dostosowany do polskich upodobań kulinarnych.

Bezpieczeństwo w Turcji

Moje wyobrażenie przed wyjazdem na temat bezpieczeństwa w Turcji również uległo całkowitej zmianie. Trzeba pamiętać, że jest to kraj wciąż bardzo religijny. Islam zabrania picia alkoholu, choć dziś w niewielu miejscach wciąż jest ta zasada przestrzegana. Jednak widok pijanych ludzi na ulicach nie należy do częstych. Niektóre regiony mają całkowity zakaz spożywania i sprzedaży alkoholu w miejscach publicznych. Dla przykładu miasto Konya mniej więcej 3 razy większe od Warszawy nie ma ani jednego pubu, a alkohol publicznie można wypić jedynie w drogich hotelach. Nie jest to żadna dla nich przeszkoda. Wyobraźmy sobie spotkanie ze znajomymi, czy imprezę rodzinną bez alkoholu w Polsce. Taki widok należy do rzadkości. Turcy nie potrzebują alkoholu by bawić się świetnie, kiedy tylko słyszą muzykę zaczynają tańczyć. Nie ma możliwości by nie znać sąsiadów z własnej klatki – kiedy ktoś nowy się wprowadza gospodynie domowe zaczynają przyrządzać dla tej osoby potrawy by ułatwić mu trudne początki w nowym miejscu. Częste spotkania towarzyskie a przede wszystkim wspólny obiad (obiad jest wieczorem w każdym tureckim domu) sprawiają, że więzi międzyludzkie są naprawdę silne.

Dla mnie to raj

Najbardziej egzotycznym miejscem był dla mnie turecki bazar. Nie ważne w jakim mieście byłam, w każdym był tak samo intrygujący. Na bazarze tętni prawdziwe życie! Gdzie nie ma turystów, kobiety w długich płaszczach przepychają się i targują, a mężczyźni sprzedający przekrzykują się nawzajem, który głośniej. Gdzie kupić można każdą podróbkę i czy chińską tandetę, gdzie gwar i przepych jest tak ogromny, że nie wiadomo już na co zwracać uwagę. Tam jest prawdziwa Turcja – głośna, charyzmatyczna, smaczna, ogromna, serdeczna i uśmiechnięta.

Jak widać Turcja była dla mnie rajem na ziemi. Dodając niemal niekończącą się słoneczną pogodę i niewiele deszczu (bezcenne uczucie kopiąc się w grudniu w morzu przy temperaturze 25 stopni, gdzie w tym samym czasie w Polsce było prawie -20). Niezapomniane widoki w kraju tak różnorodnym przyrodniczo z namacalnymi pozostałościami po starożytnych Grekach, Rzymianach, Persach aż po wpływy Imperium Osmańskiego. Ach… Polecam!

Anita Zych

Podróżujesz? Chcesz podzielić się swoimi fotografiami i opowieściami? Opublikuj je na www.yougo.pl

Przewodniki po Turcji

Kup taniej przez Internet!


wtorek, 16 września 2008

Turcja


Turcja jest państwem leżącym na dwóch kontynentach - Azji i Europie. Jej stolicą jest Ankara.

Turcja jest popularnym miejscem na wyjazd. Plaże pokryte złotym piaskiem, wspaniałe zabytki, kultura, nocne kluby i ten śródziemnomorski klimat sprawiają, że to idealne miejsce na spędzenie urlopu, zwłaszcza w okresie od kwietnia do października.

Może ktoś z Was był w Turcji i chciałby się pochwalić kilkoma zdjęciami i opisać wrażenia? Jeśli tak to z chęcią opublikujemy na naszym blogu wasze fotki:)


Ja jeszcze nie byłem w Turcji, ale mam nadzieję, że kiedyś tam pojadę.

środa, 16 kwietnia 2008

32. Kapadocja - Turcja


Kapadocja to historyczna kraina w Anatolii (obecnie Turcji) w Azji Mniejszej. Leży na wschód od jeziora Tuz. Znana jest ona przede wszystkim z charakterystycznych form tufowych z mnóstwem form erozyjnych (ostańcami, grzybami skalnymi, suchymi dolinami i wąwozami) oraz z domów i kościołów wykutych w tufowych skałach.

Kapadocja była aż do średniowiecza silnym ośrodkiem chrześcijaństwa oraz miejscem narodzin idei życia klasztornego.

Autor zdjęcia: wikipedia

Plebiscyt National Geographic


wtorek, 8 kwietnia 2008

25. Hagia Sophia - Stambuł - Turcja


Hagia Sofia to kościół w Stambule (dawny Konstantynopol). Nazwa kościoła znaczy dosłownie "Święta Mądrość".Jest bizantyjską światynią, ufundowaną przez Justyniana I Wielkiego. Zbudowana była w latach 532 - 537. Po zajęciu Konstantynopola przez Turków w 1453 roku zamieniona na meczet.

W 1934 roku meczet przekształcono w muzeum.
Zdjęcie z Wikipedii.

Plebiscyt National Geographic


czwartek, 3 kwietnia 2008

3. Ararat - Turcja


Góra Ararat w TurcjiGóra Ararat to masyw wulkaniczny, leżący w samym sercu Wyżyny Armeńskiej między jeziorami Wan i Sewan. Znajduje się na terenie Turcji, 32 km od granicy z Armenią i 16 km od granicy z Iranem.

Powierzchnia masywu wynosi około 1000 km² i składa się z dwóch szczytów: wyższy wierzchołek ma 5122 m n.p.m. i jest pokryty wiecznym śniegiem, a niższy posiada 3925 m n.p.m.

Góry Ararat wskazane są jako miejsce spoczynku Arki Noego po wielkim biblijnym potopie. Zdjęcie z Wikipedii.

Plebiscyt National Geographic